Dwa brzegi Buga

 Dwa brzegi Buga 

A rzeka długa

Wije się wije jak wstęga 

Ja wciąż panienka 

Zwiewna sukienka

A włos rozwiany wód sięga 

 

Po drugiej stronie

Na karym koniu

Chłopiec przechadza się dumnie

To koń się skłoni

Do ciemnej toni

To chłopiec rzuci coś ku mnie

 

R.

Może to kamień 

Może różaniec 

A może pierścień srebrzysty 

Ja weń wpatrzona 

On w toń wpatrzony (toń niezgłębiona)

I jeno koń rzeczywisty

 

Zeszłego roku

Na wierzby boku

Serca widziałam wycięte 

Długo żem spała

Długo myślała 

Czy tak kochaną ja będę 

 

A tu dzień mija

Ptaszyna czyja

W szuwarach wodnych tak śpiewa

Że nasze serca 

Księżyca przędza 

Nad Buga wodą olśniewa 

 .
r
Może to kamień 

Może różaniec 

A może pierścień srebrzysty 

Ja weń wpatrzona 

On w toń wpatrzony

I jeno koń rzeczywisty

  

 3. 

Już noce ciemne

Wiążę sukienkę 

I do dom zbieram się smutno

Może nad Bugiem

Rankiem niedługim

Zobaczę chłopca znów jutro

 

Może to tylko

Zamysłem chwilka 

Może w mej głowie ciągle ostro

A choćby jeśli

To czyje pieśni 

Słyszę o kto je śpiewa, kto? 

 

 

 

 

Komentarze