Dwa brzegi Buga
Dwa brzegi Buga A rzeka długa Wije się wije jak wstęga Ja wciąż panienka Zwiewna sukienka A włos rozwiany wód sięga Po drugiej stronie Na karym koniu Chłopiec przechadza się dumnie To koń się skłoni Do ciemnej toni To chłopiec rzuci coś ku mnie R. Może to kamień Może różaniec A może pierścień srebrzysty Ja weń wpatrzona On w toń wpatrzony (toń niezgłębiona) I jeno koń rzeczywisty Zeszłego roku Na wierzby boku Serca widziałam wycięte Długo żem spała Długo myślała Czy tak kochaną ja będę A tu dzień mija Ptaszyna czyja W szuwarach wodnych tak śpiewa Że nasze serca Księżyca przędza Nad Buga wodą olśniewa . r Może to kamień Może różaniec A może pierścień srebrzysty Ja weń wpatrzona On w toń wpatrzony I jeno koń rzeczywisty 3. Już noce ciemne Wiążę sukienkę I do dom zbieram się smutno Może nad Bugiem Rankiem niedługi...